sobota, 29 listopada 2014

Moduł 7

Projektowanie programu  placówki oświatowej

Misja i wizja szkoły

To zadanie zmusiło mnie do refleksji nad wizją szkoły, w której pracuję, ale jednocześnie nad wizją szkoły, którą chciałabym kiedyś kierować.

Po co nam szkoła?

Na podstawie wybranego statutu szkoły przedstaw fragment dotyczący zadań dyrektora szkoły. Uzasadnij, czy takie ujecie zadań wyczerpuje treści zawarte w art. 39 Ustawy o Systemie Oświaty.
Jak już pisałam wcześniej szkoła, w moim odczuciu, jest niezbędnym elementem w budowaniu więzi społecznych. Ma to ogromne znaczenie dla ucznia jako jednostki, ale również dla całej grupy społecznej, jaką są uczniowie danej szkoły.
Z moich osobistych doświadczeń wynika, że zbudowanie właściwych relacji z grupą rówieśniczą determinuje sposób zachowania jednostki, a także jej ocenę przez grupę. Gdy miałam 8 lat przeprowadziliśmy się i zmieniłam szkołę. To wydarzenie w mojej pamięci to jedno z najbardziej traumatycznych wydarzeń mojego życia. Czułam się wyrwana ze swojego środowiska i „wsadzona” do nowej grupy, która początkowo mnie nie chciała. Co więcej wychowawczyni też nie najlepiej zareagowała na „wtargnięcie” nowego osobnika do klasy, widzę to teraz z perspektywy czasu oraz z bagażem doświadczeń. Sytuacja zmieniła się, gdy przeszliśmy do klasy 4, kiedy zmieniła się wychowawczyni i nauczyciele. Okazało się, że jestem jednak wartościowym dzieckiem, które dużo wie i dużo może osiągnąć. Jednak zrozumienie tego przeze mnie i resztę klasy były możliwe dopiero w grupie, która otworzyła się na zmianę i w całości była tej zmianie poddana.
Zatem szkoła powinna przede wszystkim być miejscem, gdzie dba się o relacje, buduje się więzi oraz uczy dzieci, że możliwa jest inność, odmienność. To moje zdanie zgadza się z wczoraj wysłuchanym wykładem Jacka Żakowskiego, który dowodził, że najważniejsze są relacje, bo i tak nie wiadomo czego i jak uczyć uczniów, którzy na rynek pracy wejdą za 15-20 lat.
Co więcej , w dzisiejszych czasach, gdy coraz częściej nie widzi się swoich współpracowników, umiejętność pracy w grupie i budowania zespołu, wydaje mi się szczególnie ważne. Gdy dzieci posiada tę umiejętność już w szkole, łatwiej im będzie funkcjonować w dorosłym życiu, a przecież szkoła ma do tego dorosłego życia przygotowywać…
Kolejnym celem funkcjonowania szkoły jest nauczenie kreatywności. I nie chodzi mi o to, żeby wszyscy musieli umieć zbudować model samolotu ;) Chodzi o to, żeby dać uczniom szansę na rozwój zgodny z ich potrzebami i możliwościami. To z kolei ukształtowało się we mnie pod wpływem Kena Robinsona. ;)
Jedną z ostatnich moich lekcji hospitowała Pani dyrektor. Opowiadałam dzieciom o fotosyntezie, pokazywałam wyniki doświadczeń. Po zakończonej lekcji usłyszałam, że lekcja się jej bardzo podobała, że zaciekawiam dzieci tematem, ale powinnam ich bardziej przycisnąć, wprowadzić jakiś słowniczek… Stwierdziłam potem, że to co wskazała na wady lekcji, w moim odczuciu to jej największe walory i zdecydowanie wolę, żeby uczniowie zrozumieli proces niż umieli wyrecytować definicję fotosyntezy bez specjalnego zrozumienia.