Projektowanie programu placówki oświatowej
Misja i wizja szkoły
To zadanie zmusiło mnie do refleksji nad wizją szkoły, w której pracuję, ale jednocześnie nad wizją szkoły, którą chciałabym kiedyś kierować.
Po co nam szkoła?
Na
podstawie wybranego statutu szkoły przedstaw fragment dotyczący zadań
dyrektora szkoły. Uzasadnij, czy takie ujecie zadań wyczerpuje treści
zawarte w art. 39 Ustawy o Systemie Oświaty.
Jak już pisałam wcześniej szkoła, w moim odczuciu, jest
niezbędnym elementem w budowaniu więzi społecznych. Ma to ogromne znaczenie dla
ucznia jako jednostki, ale również dla całej grupy społecznej, jaką są
uczniowie danej szkoły.
Z moich osobistych doświadczeń wynika, że zbudowanie
właściwych relacji z grupą rówieśniczą determinuje sposób zachowania jednostki,
a także jej ocenę przez grupę. Gdy miałam 8 lat przeprowadziliśmy się i
zmieniłam szkołę. To wydarzenie w mojej pamięci to jedno z najbardziej
traumatycznych wydarzeń mojego życia. Czułam się wyrwana ze swojego środowiska
i „wsadzona” do nowej grupy, która początkowo mnie nie chciała. Co więcej
wychowawczyni też nie najlepiej zareagowała na „wtargnięcie” nowego osobnika do
klasy, widzę to teraz z perspektywy czasu oraz z bagażem doświadczeń. Sytuacja
zmieniła się, gdy przeszliśmy do klasy 4, kiedy zmieniła się wychowawczyni i
nauczyciele. Okazało się, że jestem jednak wartościowym dzieckiem, które dużo
wie i dużo może osiągnąć. Jednak zrozumienie tego przeze mnie i resztę klasy
były możliwe dopiero w grupie, która otworzyła się na zmianę i w całości była
tej zmianie poddana.
Zatem szkoła powinna przede wszystkim być miejscem, gdzie
dba się o relacje, buduje się więzi oraz uczy dzieci, że możliwa jest inność,
odmienność. To moje zdanie zgadza się z wczoraj wysłuchanym wykładem Jacka
Żakowskiego, który dowodził, że najważniejsze są relacje, bo i tak nie wiadomo
czego i jak uczyć uczniów, którzy na rynek pracy wejdą za 15-20 lat.
Co więcej , w dzisiejszych czasach, gdy coraz częściej nie
widzi się swoich współpracowników, umiejętność pracy w grupie i budowania
zespołu, wydaje mi się szczególnie ważne. Gdy dzieci posiada tę umiejętność już
w szkole, łatwiej im będzie funkcjonować w dorosłym życiu, a przecież szkoła ma
do tego dorosłego życia przygotowywać…
Kolejnym celem funkcjonowania szkoły jest nauczenie
kreatywności. I nie chodzi mi o to, żeby wszyscy musieli umieć zbudować model
samolotu ;) Chodzi o to, żeby dać uczniom szansę na rozwój zgodny z ich
potrzebami i możliwościami. To z kolei ukształtowało się we mnie pod wpływem
Kena Robinsona. ;)
Jedną z ostatnich moich lekcji hospitowała Pani dyrektor.
Opowiadałam dzieciom o fotosyntezie, pokazywałam wyniki doświadczeń. Po
zakończonej lekcji usłyszałam, że lekcja się jej bardzo podobała, że
zaciekawiam dzieci tematem, ale powinnam ich bardziej przycisnąć, wprowadzić
jakiś słowniczek… Stwierdziłam potem, że to co wskazała na wady lekcji, w moim
odczuciu to jej największe walory i zdecydowanie wolę, żeby uczniowie
zrozumieli proces niż umieli wyrecytować definicję fotosyntezy bez specjalnego
zrozumienia.